Gorąco wręcz

Autor: Stanisław Kwiatkowski, Gatunek: Proza, Dodano: 09 kwietnia 2019, 09:40:16

 

- O! Widzę, że już palimy na zewnątrz. Drzwi otwarte na oścież, no proszę.

- Tak, przyjemnie jest. Na schodku jest cieplej niż w środku.

- Ale muchy wpadają, hehe…

- Jeszcze się nie obudziły.

- Nieeee! Już są! Wczoraj zatłukłem jedną. Taka mała była – pokazuje na paznokciu wielkość.

- Rzeczywiście nieduża.

- Kryśka, jak ją zobaczyła rozciapaną na stole, to o mało się nie rozpłakała. Gdyby była większa, to pewnie pogrzeb by jej urządziła. Mówię ci, ta moja Kryśka, to za zwierzakami przepada, jak nie wiem co.

- Czyli, czuła z niej babka.

- O tak! Pracuje teraz u weterynarza. Wszystkie psy ją na mieście znają, hehe…

- Nie jesteś zazdrosny?

- Jestem! A jakże! Uważaj Kryśka, ostrzegłem ją uczciwie, to się może dla ciebie źle skończyć. Widziałaś, co z muchy zostało…

- Nie wolno bić żony.

- E tam… nie wolno, głupoty gadasz, jakbym nie pacnął jej od czasu do czasu, to by do szczętu zgłupiała… hehe

Komentarze (2)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się